6/09/2012

moje wrazenia z ''pierwszego razu'' :)

To byl moj pierwszy raz... zanim TO sie stalo, spocilam sie juz i nogi zaczely mi sie uginac... tak bardzo sie balam... No ale ON trzymal mnie mocno za reke, i czulam sie pewnie, choc to nie zmienialo sprawy.. moj strach przerastal mnie sama... No i stalo sie! Wkoncu samolot ruszyl... myslalam ze wtopie sie w siedzenie:) mam lek wysokosci, i do tego tyle godzin lotu, tak wysoko, i z moja niunia... tak barrrrdzo sie balam... Nigdy wczesniej nie lecialam samolotem... Wkoncu samolot zaczal ladowac... i to w dodatku tam.. Nie wierzylam:) myslalam ze snie, ze to wszystko nie dzieje sie naprawde... Bylam nagle w Kurdystanie polnocnym, a dokladniej w Suleymaniyah:) w miescie i panstwie, o ktorym snilam, ktory kochalam juz zanim tam bylam:) ta kultura, ci zyczliwi ludzie, te kolory, i prostota.. przestudiowalam tyle artykulow i zdjec, ze ladujac tam czulam sie tak, jakbym juz tam byla:)  Dla mojego meza byl to takze szok.... nie byl w swoim kraju ojczystym ponad 11lat!!! Wkoncu spotkanie z rodzina... Wszyscy zaczeli plakac.. no i ja tez.. nie wiem czemu, juz taka jestem... uczuciowa:) zaraz wyobrazam sobie siebie w takiej sytuacji.. no i... jak zobaczylam jego mame... Czulam sie jakbym byla ich czescia, jakbym odnalazla siebie w swiecie, i moje miejsce na Ziemi... To byly najpiekniejsze 2 miesiace mojego zycia...:) Nigdy tego nie zapomne... I zawsze jak pomysle sobie o ''mojej juz'' rodzinie tam, odrazu lzy cisna mi sie w oczy...za duzo opowiadania...

Kocham nature w Kurdystanie, prostote, bezinteresownosc, cieplo rodzinne, wzajemne bezinteresowne wsparcie i pomoc, oraz kulture no i ten kolorowy swiat... oraz to, ze wszyscy sie szanuja i sa rowni sobie...


Bazary i stare rynki to cos wspanialego, miejsce tetniace zyciem..

Te wodospady i gory... poprostu kocham i tyle:)


5 komentarzy:

  1. Chetnie bym tam kiedys pojechala,mi jak narazie musi starczyc Turcja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. a bylas juz w Turcji? Tez bym tam chetnie pojechala, tam tez jest pieknie, i w tureckim Kurdystanie:) napisz cos na blogu jak tam jest, co tam jest..jestem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bylam,w Istambule i na wyspie Avsa...zakochalam sie bez pamieci,w Istambule moglabym zamieszkac od razu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej,
    Super zdjęcia.
    Jestem wielkim fanem kurdyjskiej kuchni i staram się znaleźć przepisy na internecie. Niestety nie można znaleźć jeżeli nie zna się języka.
    Jeżeli masz więcej przepisów mogłabyś opublikować na swoim blogu?Byłabym bardzo wdzięczna.
    Pozdrowienia z Londynu

    OdpowiedzUsuń